imm031_29A a
Czym wyróżnia się edukacja waldorfska i na czym polega jej specyfika?

Edukacja waldorfska różni się pod wieloma względami od edukacji w szkołach tradycyjnych. Jedną z głównych zasad całej pedagogiki waldorfskiej jest przekonanie, że w proces uczenia się powinny być zaangażowane wszystkie siły wewnętrzne – a więc nie tylko intelekt ale także uczucia i wola. Jedną
z konsekwencji takiego przekonania jest nauczanie głównych przedmiotów w systemie tak zwanych cykli lekcyjnych, z których każdy trwa trzy do czterech tygodni. Pozwala to dziecku lepiej skoncentrować się na przerabianym materiale i stymuluje w równej mierze głowę, serce  i ręce.

Każdy dzień rozpoczyna się tzw. „lekcją główną”, trwającą około półtorej godziny i składającą się z kilku części. Lekcja rozpoczyna się zawsze od części muzyczno-rytmicznej a kończy częścią narracyjną, podczas której nauczyciel wychowawca opowiada dzieciom baśnie, legendy i mity.  Podczas matematyki dzieci uczą się liczyć całym ciałem – skacząc, klaszcząc, tworząc wspólnie formy przestrzenne. Podczas przyrody i geografii poznają samodzielnie najbliższe otoczenie i pracujących w nim ludzi. Każdego dnia „aktywne” są też ręce: rysują, malują, modelują w glinie, rzeźbią, graja na fletach.

 
Czy to prawda, że szkoły waldorfskie są dla dzieci szczególnie uzdolnionych artystycznie?

Szkoły waldorfskie są dla wszystkich dzieci, niezależnie od ich uzdolnień. W ich programie jest znacznie więcej przedmiotów artystycznych niż w innych szkołach, nie chodzi jednak o rezultat końcowy, czy wręcz o rywalizację najlepszych lecz o zupełnie inną jakość. Uczniowie waldorfscy malują, rysują, modelują, rzeźbią, śpiewają, biorą udział w przedstawieniach teatralnych, przede wszystkim po to, aby podczas procesu twórczego ćwiczyć różne ważne i bardzo przydatne w całym późniejszym życiu umiejętności – skupienia się, planowania i organizowania pracy, siłę woli w doprowadzaniu spraw do końca, zdolność do współpracy z innymi ludźmi, dar obserwacji, itp.

 IMG_4453a
Jakie dzieci trafiają do szkół waldorfskich?

Szkoły waldorfskie są otwarte na wszystkie dzieci, niezależnie od uzdolnień, pochodzenia, stanu zamożności czy wyznawanej religii. Dziecko przyjmowane jest do szkoły po rozmowie z rodzicami i spotkaniu nauczyciela z dzieckiem. Zawsze istnieje możliwość przyjęcia do szkoły waldorfskiej ucznia z innej szkoły, na każdym etapie nauczania.

 
Czy to prawda, że w szkołach waldorfskich nie ma ocen i drugoroczności?

Tak, to prawda. Nie oznacza to jednak, że prace dzieci nie są przez nauczyciela sprawdzane i korygowane. Zamiast ocen dzieci otrzymują pod koniec roku szkolnego obszerne świadectwo opisowe. Nauczyciele przedstawiają w nim nie tylko osiągnięcia i słabsze strony ucznia lecz także proces jego rozwoju i ważne dla niego wskazania.

 
Czy bez ocen i drugoroczności uczniowie są dostatecznie zmotywowani do nauki?

Jeżeli nauczanie prowadzone jest w sposób żywy, interesujący i dostosowane jest każdorazowo do danej fazy rozwoju ucznia, to problem braku motywacji praktycznie nie istnieje. Inicjatywę najlepiej pobudza zdrowa motywacja, a nie stres i lęk przed złą oceną.

IMG_4913 
Czy jeden nauczyciel jest w stanie nauczać wielu przedmiotów?

Nauczyciel waldorfski posiada ku temu odpowiednie przygotowanie. Oprócz studiów wyższych kończy odpowiednie studium, które daje mu uprawnienia do pracy z dziećmi w szkole waldorfskiej. Poza tym, w trakcie nauczania różnych przedmiotów w początkowych latach nauki, chodzi przecież nie tyle
o przekazanie ogromu wiedzy fachowej, co przede wszystkim o wyrabianie żywego stosunku dzieci do tego czego się uczą, co przeżywają w świecie;
o samodzielność myślenia i radosne odkrywanie własnej indywidualności. W ten sposób pojmowane uczenie się może sprawiać prawdziwą przyjemność przez całe życie. 

W szkole waldorfskiej nie tylko dzieci się uczą. Nauczyciele również stale rozwijają swoje umiejętności i poszerzają wiedzę. A dzięki relacjom opartym na bliskiej współpracy każdy nauczyciel może zawsze liczyć na wsparcie i pomoc całego Kolegium Nauczycielskiego.

 
Ile kosztują szkoły waldorfskie?

Szkoły waldorfskie są zazwyczaj szkołami społecznymi muszą się zatem samofinansować. Głównym źródłem przychodów, oprócz dotacji państwowej, jest czesne rodziców, którego wysokość uwarunkowana jest poziomem kosztów funkcjonowania danej szkoły. W niektórych szkołach nie ma ustalonej opłaty obowiązującej wszystkich rodziców lecz zależy ona od możliwości finansowych danej rodziny.
W wielu szkołach istnieją fundusze stypendialne dla dzieci, których rodziców nie stać na pokrycie pełnej kwoty czesnego.

 
Czy to prawda, że szkoły waldorfskie to szkoły bezstresowe, w których dzieci wychowywane są antyautorytarnie?

W pewnym sensie szkoły waldorfskie są oparte na edukacji bezstresowej. Należy jednak wziąć pod uwagę różnicę między stresem konstruktywnym,
np. tremą przed występem w przedstawieniu szkolnym, której przezwyciężenie wzmacnia siły woli i jest jak najbardziej pożądane, a stresem destruktywnym, który związany jest z permanentnym lękiem przed złą oceną, przed nauczycielem i nie wywiązywaniem się z oczekiwań jakie żywi wobec dziecka otoczenie. 

W szkołach waldorfskich nie ma mowy o wychowaniu antyautorytarnym. Chodzi jednak o „przyjazny autorytet”, który w naturalny sposób reguluje relacje między nauczycielem a uczniem. Dzieci szukają swoich granic. Możliwość doświadczenia ich dzięki osobie dorosłej sprawia, że czują się pewniej
a jednocześnie uczą się wyraźniej odczuwać własną odrębność.

 
Czy w szkołach waldorfskich naucza się religii?

Naucza się takiej religii, jakiej życzą sobie rodzice. W Polsce jest to oczywiście najczęściej religia katolicka. Dla dzieci, które z jakiś względów nie uczestniczyłyby w takich lekcjach, szkoła oferuje specjalne zajęcia religijne o charakterze niekonfesyjnym. W ten sposób z nauki religii nikt nie jest wykluczony. Waldorfskie wychowanie religijne to jednak nie tylko i nie przede wszystkim lekcje religii, ale pewna ogólnoludzka, religijna tonacja, nastrój przenikający cały program szkoły i każdą lekcję z osobna. Tonację tę można określić jako głębokie przekonanie, że wszędzie w świecie i w ludziach istnieje duchowość, że warto jest mieć zaufanie do własnego losu i do zrządzeń opatrzności, że warto kochać i szanować innych ludzi, darzyć szacunkiem całą Matkę Ziemię.

Tonacja ta, mimo że czasem funkcjonująca jedynie „na zapleczu”, jest zawsze obecna: od przedszkola aż do najwyższych klas, od porannej sentencji aż po sposób w jaki mówi się dzieciom o przyrodzie, o społeczeństwie, o innych religiach i odmiennych poglądach. Jest to zakres ogólnoludzkich norm
i wartości, w którym mogą się odnaleźć wyznawcy wszystkich religii i osoby niereligijne.

 
Czy szkoły waldorfskie są szkołami światopoglądowymi?

I tak i nie. Nie – w tym sensie, że nie preferuje się w nich żadnego konkretnego światopoglądu. Zadaniem szkoły jest tak wychowywać dzieci, aby potem samodzielnie, na drodze wolnych wyborów, mogły wypracować sobie światopogląd, który im najbardziej odpowiada. A nie można stworzyć ku temu solidnych fundamentów, jeśli od samego początku propaguje się jedną wizję świata. Tak – w tym sensie, że żaden rodzaj nauczania nie jest wolny od elementów światopoglądowych.

Naiwne ale bardzo rozpowszechnione jest mniemanie, że możliwe jest takie nauczanie, które nie kształtuje światopoglądu. Jeśli wychowanie nie daje dorastającemu człowiekowi umiejętności, wskazówek oraz technik poznawczych, za pomocą których będzie on w stanie jako człowiek dorosły świadomie i krytycznie szukać własnej prawdy o świecie, to wówczas procesy kształtujące światopogląd przebiegają pod progiem świadomości.

A właśnie standardowe procedury nauczania, chybione metody ewaluacji oraz przenikający wszystko wpływ mediów całkowicie uniemożliwiają dorastającemu człowiekowi podejmowanie własnych decyzji i sprawiają, że po osiągnięciu dorosłości jest mu trudno bez uprzedzeń traktować światopoglądy, które wychodzą poza jego własny, tak wcześnie zawężony obraz świata. W związku z tym nauczyciele waldorfscy widzą swe zadanie
w przekazywaniu takich pojęć, które rosną wraz z dziećmi i które nie ograniczają duchowego rozwoju w latach późniejszych.

 
Czy w skutek pewnych różnic pomiędzy edukacją tradycyjną a waldorfską uczniowie nie mają kłopotów przy zmianie szkoły?

Nie, dotychczasowe doświadczenia pokazują, że absolwenci szkół waldorfskich bardzo dobrze odnajdują się w innych szkołach. Dotyczy to również dzieci, które musiały wcześniej opuścić szkołę. Nawet jeżeli są jakieś różnice, to nie ma w zasadzie problemu z ich wyrównywaniem. Zdarza się to jednak rzadko.

 
Dlaczego w szkołach waldorfskich podchodzi się z rezerwą do oglądania telewizji (i do kontaktu z innymi mediami)?

Badania wskazują jednoznacznie na szkodliwy wpływ częstego oglądania telewizji i korzystania z komputerów na rozwój małego dziecka. Dotyczy to szczególnie sfery zmysłów dzieci – ich bram na świat, które w dzieciństwie są dopiero w fazie kształtowania. Telewizja osłabia bardzo zdolności wyobraźni i fantazji u dziecka, nad których rozwojem pracuje edukacja waldorfska. Są one źródłem kreatywności, tak potrzebnej w całym późniejszym życiu.
Naturalnie nie da się całkowicie wyeliminować telewizji czy innych mediów z życia codziennego i nie o to chodzi. Trzeba jednak mieć świadomość jak wielkie szkody u dziecka wywołuje zbyt wczesne obcowanie z nimi. Pedagodzy waldorfscy przykładają dużą wagę do tego żeby dzieci, zanim poznają świat wirtualny, zaznajomiły się najpierw dobrze z otaczającym je światem natury i w oparciu o niego rozwijały swoje twórcze umiejętności.

 

Zapisz